Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY
Artykuły tylko dla bojowników JM (+18)
Zobacz galerię
Kto jest online?
Niestety jesteś anonimowy/a!
Ale zawsze możesz się zarejestrować.

Gościmy obecnie 7387 osób, w tym 1398 rejestrowych bojowników walki z powagą.

Ostatnio dołączył do nas bojownik venomek69



Kinowe ekscesy II
24 938  
2   27  
Zobacz inne plakaty!Dziś część droga dziwnych zachowań tłumu. Tak to już czasami jest, że przez dziwną wstawkę widza nawet nudny film staje się przyjemniejszy. I chyba między innymi na tym polega magia kina. Nigdy nic nie wiadomo... Aha zanim przejdziemy do części właściwej rozwiązanie zagadki sprzed tygodnia... Pamiętacie ją? Co wykrzyknął chłopczyk?

Kiedyś zdarzyło mi się być w kinie na filmie "Władca pierścieni" z moim małym kuzynem, który zażyczył sobie obejrzenie tego filmu w ramach prezentu urodzinowego. W kinie cichutko, wszyscy z zaciekawieniem śledzą akcję na ekranie, gdzie to znany aktor z filmu "Matrix" - Hugo Weaving wcielił się w postać Elronda i udzielał rad dla samego Frodo. Wtedy to mój kuzyn wystraszony okropnie wstał z fotela nie mogąc ujarzmić swych emocji i wrzasnął na całe kino:
O wyższości auta służbowego nad prywatnym
33 464  
10   31  
A zobacz inne!Jako długoletni właściciel auta i użytkownik dróg pewnie wiele razy zastanawiałeś/aś się podczas mycia i pieszczenia swojego cuda, jakby to wspaniale byłoby mieć samochód przy którym nie trzeba się tyle cackać?
Otóż takie samochody istnieją. To auta marki: Służbowe :P. Oto ich zalety:
 
- Auto służbowe przyśpiesza o wiele szybciej, osiąga większą prędkość, a zużycie paliwa nie gra istotnej roli.

- Służbówka pokonuje spowalniacze z o wiele większą prędkością niż prywatne.

- Błoto, dziury, niedostępne tereny nie są dla służbówki najmniejszym problemem.

- Służbówka ma o wiele lepsze (wytrzymalsze) zawieszenie niż auto prywatne.

- Autem Służbowym o wiele lepiej przewozi się drewno, kartofle, cegły i inne materiały budowlane.

- Najlepszym sposobem aby pozbyć się w służbówce niepokojących szmerów i odgłosów jest podgłośnienie radia.
Tako rzecze polski polityk III
14 425  
0   9  
Zobacz co jeszcze robiła z tym koniem!Mówią, że ma się takich polityków na jakich się zasłużyło. No ale powinny chyba istnieć jakieś granice, prawda?

AHAAA...
Wiceminister finansów Jarosław Neneman w odpowiedzi na uwagę, że zbliżają się parlamentarne wybory:

Mmm...


OTWORY KOWBOJSKIE
Senator Krystyna Sienkiewicz o rewizji, jaką przeszła na lotnisku w Kanadzie:

Zostaliśmy poddani takiemu badaniu jak grupa terrorystyczna, jak dzicy kowboje (...) niemal z przeszukaniem naturalnych otworów ciała.


W PRAWO, NIE NA PRAWO
Prezes PSL Janusz Wojciechowski o tym, dokąd pójdzie jego partia:

PSL skręca w prawo, ale nie na prawo, tylko skręca do centrum.


NIE POCIESZYŁ SLD
Premier Marek Belka o swej przyszłości w polityce:
Autentyki LXVIII na statku fajno jest
27 426  
8   33  
Nie jest dobrze nie iść na żadne imprezy i mieć dyżur. No, ale cóż. Autentyki to mus wrzucić. Wyobrażacie sobie niedzielę bez tej zacnej serii? Nie? To dobrze, bo i ja też sobie nie wyobrażam. 

SIŁA DEDUKCJI:

Młody (rozwiązuje krzyżówkę):
- 6 pionowo - krótko o idealnym człowieku. Tata nie pasuje

panq 

* * * * * 


DELIKATNOŚĆ

We wrześniu byłem z dziewczyną nad morzem. Jako, że o tej porze roku już było zimno i pływać się nie dało, spacerowaliśmy sobie po plaży i zbieraliśmy - ja kamienie (jak mnie jakiś zainteresował to bawiłem się w epokę kamienia łupanego), a moja dziewczyna pióra. 
W pewnym momencie spytałem ją po co zbiera te pióra.
A ona na to:
Ten żenujący moment, kiedy zapomniałaś, za co się obraziłaś…
Wielopak weekendowy LXXXIII
37 564  
18   44  
Tak moi mili, Kozak popadł w obłęd i na mnie spadł ciężar robienia wielopaka. Miałem znaleźć kilka kawałków nadających się do numeru i na nieszczęście moje i wasze kilka znalazłem... Ale od razu uprzedzam i ostrzegam, że moje poczucie humoru różni się od tego do czego Was Kozak przyzwyczaił i dlatego kawałki będą zakręcone. Teraz uczymy się ich na pamięć, jako, że wieczór Andrzejkowy przed nami, opowiadamy je i stajemy się gwiazdami wieczoru!


Pewien wampir założył się z kolegami, że z zawiązanymi oczami rozpozna każdy napój, poda jego gatunek i rocznik. Zaczyna się próba... 
- Co to jest? 
- Krew dziewicy pochowanej w 1887 roku. 
- Dobrze, a to? 
- Sok pomidorowy z domieszką krwi arystokratki zmarłej w 1925 roku. 
- Bardzo dobrze. A to? 
- Tfu, benzyna! 
- Ale żółta, czy niebieska?

by Excalibur

* * * 

Oficer policji wrócił do domu późno w w nocy i nie chcąc budzić żony rozebrał się po ciemku, po czym chciał wejść do łóżka, kiedy jego żona zaspanym głosem mówi:
- Mike, kochanie, strasznie boli mnie głowa. Mógłbyś zajść do tej całodobowej apteki na końcu ulicy i kupić mi aspirynę ?
- Oczywiście kotku - odrzekł mąż.
Wziął więc ubranie i znowu po ciemku ubrał się, po czym poszedł do apteki. 
Kiedy zobaczył go aptekarz, zapytał go:
- Czy pan nie jest oficerem Smithem z ósmego posterunku ?
- Tak, to ja. 
Mój szef to kretyn IV
33 632  
7   17  
Zobacz dlaczego wywalili mnie z roboty. Klik!Ech co my mamy z tymi szefami. Ale bez nich byłby chaos. Chociaż z nimi jest jeszcze większy. Szczególnie jeśli chodzi o odpowiedzialność związaną z kierowaniem baaardzo dużym zespołem ludzkim. Większość szefów ma swoje sekretarki...

Ex-szef do nowej sekretarki: "Wiesz, masz głos jak dziwka".
Według niego było to śmieszne (według nas- też ).

* * * * *

Szef: A jak ci nie pasuje to spieprzaj do Kielc!
Pracownik: Wypraszam sobie mówienie do mnie w taki sposób!
Szef: Jaki?
Pracownik: Spieprzaj.

Ja tego drania z radia Erewań rozpracowuję...
18 130  
3   21  

Wiecej ciekawych ludzi. Klikaj!Dostaliśmy taki email:

Pracuję w pewnym radiu ponadregionalnym, ktore kiedyś było kultowe, a teraz nie bardzo.  Moj znajomy, Maciej, pracuje w firmie która ma umowę z jedna firma taksówkarską i jesli Maciej gdzieś wyrusza na spotkanie z klientem, to zamawia tylko tą taksowkę. I kiedyś po takim kursie, pisze mi na gg co następuje....

Maciek (20:58)
Jechałem dziś koło 13-ej taksówką z kolesiem, co słuchał XXX, chyba miałeś dyżur i coś tam gadałeś (nie jestem pewien, bo miałem otwarte okno i mi łomotało), a taksiarz mówi: "Ten facet to ma głos, analizuję gnoja, zresztą ma szczęście że jestem spokojny, bo się moja żona w tym głosie kocha i gdybym byl bardziej nerwowy, to bym zaje**ł." 
Ja mówię z przekąsem: "... żonę?" - a on mi na to - "gdzie tam, baba to to głupie... tego lowelasa z tego Radia Erewań"

Ja (20:58)
to autentyk?

Jak zaprzepaścić karierę w branży informatycznej
19 542  
3   15  

Informatycy! Pracownicy portali i branżowych serwisów internetowych! Specjalnie dla Was, przedstawiamy poniżej listę 10-ciu rzeczy, które skutecznie oddalają Was od awansu. Czas je zwalczyć w sobie...

1. Punktualność
Nie należy być punktualnym. Punktualność może zrujnować karierę szybciej niż spinka na krawacie. Bycie punktualnym oznacza, że nie ma się zbyt wiele do roboty. Przecież tylko osoby z dużą ilością wolnego czasu mogą się odpowiednio zorganizować i pojawiać na spotkaniach o czasie. Punktualne przybycie na zebranie o 14.00 oznacza, że musiałeś o nim pomyśleć już o 13.45 - a to bardzo niedobrze. Wypada się spóźniać. Co najmniej dziesięć minut. Dwadzieścia minut - jeśli osobiście prowadzi się spotkanie. Usprawiedliwienie w stylu "Przepraszam, nie mogłem się wyrwać. Mamy straszną awarię na dole - musieliśmy wszystko posklejać do kupy" robi zawsze imponujące wrażenie.Należy jednak uważać na konkurencję wśród spóźnialskich. Osoba przychodząca na spotkanie ostatnia zawsze uzyska najlepsze noty. Dobrym wyjściem jest więc pojawienie się dopiero 15 minut po zakończeniu spotkania - tak jest najbezpieczniej.

2. Brak tablicy korkowej
Aby awansować, należy mieć co najmniej jedną tablicę korkową. Jest ona niezbędnym wyposażeniem nawet mało istotnego stanowiska pracy. Co tydzień lub częściej warto zamieszczać na niej coś imponującego. Może to być jakiś wydruk z danymi, wykres z nazwiskami lub trudny do ogarnięcia schemat pewnej sieci.

Nowe przygody porypanego przedszkolaka II
16 000  
3   13  
Zobacz co oni oglądają!Po przeczytaniu kilku odcinków "Porypanego Przedszkolaka" już nigdy nie będziesz patrzeć w dotychczasowy sposób na kilkuletnie, milusie szkraby... ;)

Dzień piąty
Dzisiaj do przedszkola przyszedł nowy. Ma na imię Maciek i wygląda jak lalunia... Ma wszystkie zęby (mój tata mówi, że mnie i chłopakom to krowa zęby wypierdziała... no... może rzeczywiście wtedy na wycieczce za mocno pompowaliśmy to mleko i nam krowa naruszyła konstrukcję szczeny), kręcone kłaki i nawet pół śmiotka za paznokciami.

Zastanawiamy się z kumplami, co nasze dziewczyny w nim widzą... przykleiły się do niego jak glonojady do szybki w akwarium Gałązki. A ten nowy to też strzela do nich gałami i tylko marudzi, że ą, ę, jestem Maciej, a nie Maciuś, śmiem sądzić..., nie mam zastrzeżeń... i takie tam bzdety. Mądrzy się i jeszcze mu się wydaje, że wszyscy mamy być jakimiś zakichanymi naukowcami. A guzik! Ja tam wolę ciekawsze zajęcia niż, tfu!, uczenie się alfabetu.

Już się umówiłem z chłopakami i po przedszkolu idziemy na wojnę błotną. Poczekamy na nowego...
Wielka Encyklopedia Obrazkowa - Prawdziwy Twardziel
55 739  
11   37  
Kolejne hasło z Wielkiej Encyklopedii Obrazkowej 2004 Edition.

Kilka słów o dzisiejszej definicji:
Jak pokazać innym, że jesteś prawdziwym twardzielem? To bardzo proste! Wystarczy mieć odpowiedni sprzęt i sprzyjające warunki. A za chwilę się przekonasz, że warunki do tego, by udowodnić innym, że jesteś prawdziwym twardzielem masz prawie w całej Polsce znakomite. Wystarczą tylko odwiedziny w piwnicy i wyniesienie potrzebnego sprzętu... ;)   

A dzisiaj...

Definicja zwrotu: "Prawdziwy twardziel"
Bijemy rekord Guinessa w dwuwierszu
29 057  
4   287  

Jest tyle rekordów Guinessa na tym świecie. Więc dlaczego jeden z nich nie mógłby być nasz? No tak, tylko który? Musi być prawdziwie monsterowy, czyli lekki i wesoły.

I tu nastąpiła stagnacja w redakcji. Wszyscy siedzieli cicho. W końcu Charakterek wykrzyknął: WIEM! Piszemy wiersz! Ale nie taki sobie wiersz, ale taki rekordowo długi. Na razie mamy tylko dwie linijki. Teraz liczymy na Waszą pomoc. Niech każdy w komentarzach dopisze następne dwie i przyczyni się do powstania najdłuższego wiersza na świecie! Zatem do dzieła!
Wiersz ma roboczy tytuł "Sto dni z życia mojego"... Na razie poranek dnia pierwszego

Wstałem rano chyżo, żwawo
Poplamiłem bluzkę kawą...

Ciąg dalszy należy do Ciebie...

Jak zabić nudę w szkole I
38 408  
2   37  
Wielka galeria śpiochów. Kliknij i zobacz!Szkoła - miejsce, gdzie spotykają się ludzie przeróżni. Zdarzają się tam także i wybitni wesołkowie, potrafiący jednym słowem doprowadzić innych do spazmów śmiechu. Czasami stają się prowodyrami głupich zabaw. O nich to właśnie będziemy opowiadać przez kilka najbliższych tygodni...

Nie wiem czy to takie zabawne ale wspominam z sentymentem.
Dawno, dawno temu kiedy jeszcze byłem w liceum siedziałem sobie na lekcji biologii koło dobrego kolesia. Lekcja długa i smętna, osiągnęliśmy stan określany jako totalna głupawa. Nauczycielka (nazwijmy ją P) nawija coś o jakimś stworzeniu wyposażonym w pragębę. 
Koleś do mnie: P to pragęba.
Wpadłem w głupawowy rechot.
P do mnie, oburzona: Zaraz wyjdziesz z klasy!
Koleś:
Eropak IX: W końcu raz porządnie i bez grzechu
33 568  
25   17  
Witamy, w kolejnym dziewiątym a zarazem ostatnim wydaniu Eropaka. W najbliższą sobotę Andrzejki, a po Andrzejkach wiadomo co:  post, tfu, adwent. Nasze nieskazitelne wychowanie nie pozwali nam wtedy publikować takich świństw.

Pamiętaj, jeśli jesteś delikatny, wrażliwy "ą,ę, słomkę przez bibułkę" nie czytaj tego artykułu!  
 
 
Wychowawczyni po raz kolejny robi wykład o noszeniu przez dziewczyny za krótkich bluzek, ostrzega, że nie wypada i że nauczyciele źle patrzą na takie dziewczyny, przez cały czas jednak zwraca się do jednej z koleżanek, która notorycznie zakłada do szkoły tzw. bluzki po młodszej siostrze, w pewnym momencie dziewczyna się bulwersuje i mówi:
- pani profesor jak ja widzę na korytarzu nauczycieli to obciągam !!
 
by Bukategev [autentyk]
 
* * * * *
 
Idzie sobie zakonnica wieczorem przez las, ciemno, nikogo w pobliżu. Nagle z krzaków wyskakuje jakiś gość wywraca ją na ziemię i zaczyna gwałcić. Używa sobie już z 5 minut, przy czym robi to z takim zawzięciem jakby już 5 lat nie korzystał. W pewnym momencie obraca zakonnicę na brzuch i kontynuuje gwałt w kakaowe oko, w takim tempie, że gdyby założył prezerwatywę, to byłoby już czuć swąd palonej gumy. Po kilku minutach jest już po wszystkim, facet wstaje i ucieka. Zakonnica po kilku chwilach wstaje, otrzepuje się i mówi do siebie z uśmiechem:
Kronika Straży Pożarnej
12 709  
1   12  
Zobacz więcej!Któż z nas, jako dziecko, nie chciał być strażakiem? Jeśli nadal o tym marzysz, to przeczytaj poniższy tekst. Albo zrezygnujesz albo przyspieszysz swoje wstąpienie do straży... ;)

10 stycznia 2000
Zaczynam pisać kronikę na polecenie szefa straży. Dzisiaj dostaliśmy od burmistrza specjalistyczny sprzęt do misji ratunkowych. Siekierka, chociaż zardzewiała, spisuje się świetnie, ale trzonek wylata.

23 lutego 2000
Dzisiaj wypada rocznica bohaterskiej akcji. Dokładnie rok temu ugasiliśmy podpalony przez zamachowca kontener na śmieci. Do dziś pamiętam ten ból rąk od dźwigania wiader, jezioro jest aż 5 km od naszej wsi! Od tamtej pory mamy nadzieje, na kolejne udane akcje. Z okazji rocznicy szef kupił nam bombonierkę. No dobrze, kupił nam czekoladę. No dobrze, nie kupił, ale liczą się chęci!

12 marca 2000
Dostaliśmy zgłoszenie, na drzewo wszedł kotek pani Kowalskiej i nie chce zleźć! Wsiadamy, pędzimy. Niestety. Tandem przewrócił się na zakręcie. Jacek złapał kontuzje i nie może służyć za syrenę, więc zastąpiłem go. Pozbieraliśmy się, dojechaliśmy, 5 razy spadł nam łańcuch. Stefek ściągał kotka, ale kotek się wystraszył i spadł. Nie na 4 łapy. Skończyły się wszystkie problemy pani Kowalskiej związane z kotkiem.

29 kwietnia 2000
Archiwum krótkich - Co powiedział ostatni Mohikanin?
13 213  
3   3  
- Co robi narkoman, który zabłądził w lesie ?
- Szuka ścieżki.

* * *

Właściciel sklepu warzywniczego żali się stałemu klientowi:
- Przychodzi do sklepu masa ludzi, którzy tylko dotykają towar i niczego nie kupują. Bardzo tego nie lubię!
- A co ja mam powiedzieć? - Ja mam cztery córki...

* * *

- Jak nazywa się kogoś w budynku Sejmu kto jest uczciwy, etyczny i inteligentny?
ICBO XLI Lowelas z Lublina
21 934  
3   38  
Zobacz wszystkie jego kochanki Kolejna porcyjka dobrego i bardzo dobrego humoru z tzw. "niskiej półki". Bowiem nie sztuką jest zrobić dobry materiał mając za punkt wyjścia tekst napisany przez zawodowych komików. Sztuką jest z przypadkowych zdań sklecić coś naprawdę ekstra. Czy mi się to udało ocenicie poniżej. Na razie kredyt zaufania mam spory...


- Jak można powiedzieć zamiast "uprawiać seks"? "Uprawiać seks" to takie bezduszne i mechaniczne określenie. "Kochać się" to nadużywanie słowa "kochać", które ma przecież inne znaczenie. Macie jakieś pomysły jakby to można było powiedzieć z uczuciem i oddając sedno sprawy?

- "Zaznawać komunii dusz i ciał" - ksiądz powinien na to pójść przy spowiedzi.

- Rozkminić namiar.

- Co ci się nie podoba z tym kochaniem się? Chyba o to chodzi przecież. Ale jak chcesz coś innego, są różne: "stukać się" - marne, bzykać - już wychodzi z mody, inne albo stare, albo przaśne. Słyszałem "pokręcić się" i "robić halszkę".
Zależność między średnią ocen a ilością kolczyków
24 455  
6   40  
Zobacz co on ma w nosie!Pochwa! Nazywam sie Joe Monster, mam średnią 4.0 i  hoduję szczura w terrarium. Mam też 30 000 czytelników...  i niektórzy z nich czytają forum Dziewczyna.pl. 

A  zaczęło się od:

Pozdro!
Mam ciężkie życie: mam średnią 3.8, mój ojciec ciągle robi awantury, nienawidzę swojej matki (z wielu powodów), jestem brzydka, chciałbym być popularna, żeby zarobić pieniądze, ale nie wiem czy przyjmą mnie na modelkę, mam mało koleżanek itp. Może to dlatego mam 7 dziurek w uchu!! A Wy ile macie kolczyków?
 
- A ja mam średnią 4.2  moi rodzice są kochani. A kolczyków mam 4 w uszach i jeden w brwi. Pozdrawiam  (aaa i koleżanek mam sporo)
 
- Mam średnią 3.8, mam obecnie 3 dziurki, w jednym uchu jedną , a w drugim mam dwie , miałam 3 , ale jedna była źle zrobiona i bardzo bolało mnie uszko przy wkładaniu kolczyka noi postanowiłam dać spokój , bo ona zarosła i w ogóle mam teraz dwie jednym i jedną w drugim.  Koleżanek też mam dużo. W sumie  pozdro.
 
- Siemka
Ciężka dola serwisanta VII
32 630  
16   21  
Tutaj nie klikaj!A to co? Auten.tyki? I do tego nie w Niedzielę?! No nie zupełnie... To po prostu Wasze mejle z redakcyjnej skrzynki odnośnie serwisantów. Za co z góry dziękujemy :)

Swego czasu robiłem w serwisie komputerowym, gdzie oprócz serwisowania zajmowaliśmy się też składaniem kompów. Pewnego dnia odbieram telefon i w słuchawce słyszę głos:
Pani: Dzień dobry.
Ja: Dzień dobry.
Pani: Dzwonię do Państwa z małym zapytaniem.
Ja: Słucham Panią?
Pani: Czy mogę sobie pomalować na czarno napędy, ponieważ mi kolorystycznie nie pasują do obudowy?
Ja: A czym chce Pani to pomalować?
Pani: No wzięłabym czarnego markera i tym markerem chciałam pomalować, tylko nie wiem czy nie stracę gwarancji.
Ja: Niestety straci Pani gwarancje :)
Yo mama's so ugly...
10 694  
1   4  
Check other mamas!You know, I’ll tell something - Yo Mama’s so...

Yo mama’s so ugly...

Yo mama’s so ugly, well.. look at you!

Yo mama’s so ugly, she looks like you.

Yo mama’s so ugly, she could only be Yo mama.

Yo mama’s so ugly, they filmed "Gorillas in the Mist" in her shower.
Co wyrwało szczękę Romkowi?
50 645  
2   317  
To zdjęcie obiegło wczoraj całą Polskę, lecz nikt nie powiedział co naprawdę wydarzyło się tuż przed jego wykonaniem. Czy ktoś mu coś powiedział? Kto i co? Co myśli teraz Romek? Czy ma teraz wizję? Czy słyszy  głosy? Co głosy mu powiedziały?



Odpowiedź wpisz w komentarzach...


Z archiwów JM


Kącik zabijania czasu
Login
Najnowsze pliki z Szaffy
Krótkie dżołki
Ten żenujący moment, kiedy zapomniałaś, za co się obraziłaś…
* * *
Kobieca logika jest jak umowa licencyjna. Niczego nie pojmujesz, ale akceptujesz, bo jakie masz inne wyjście?
* * *
- Jaka jest różnica między parlamentarzystą a windziarzem?
- Windziarz potrafi obsługiwać więcej guzików.
* * *
Kolega wczasuje w Chorwacji. Bardzo mu się spodobało. Zwłaszcza pogoda. Będzie się ubiegał o status uchodźcy meteorologicznego...
* * *
Małżeństwo głuchoniemych przeżyło 25 lat cichych dni.
* * *
więcej »
dodaj kawałek »
Zakazane strony